Tydzień III, dzień trzeci: Odnalezienie Jezusa w świątyni

Oto matka Twoja – 33 dniowe Rekolekcje maryjne

Rekolekcje Ofiarowania się Trójcy Przenajświętszej przez Niepokalane Serce Maryi


Tydzień w sercu Jezusa

Dzień trzeci: Odnalezienie Jezusa w świątyni

Poświęcenie poprzez Maryję poczucia nieobecności Boga i wszelkich oschłości


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

WEZWANIE

Duchu Święty, przez ogień, który w nas zapaliłeś, modlimy się, medytujemy, pokutujemy. Jeśli opuściłbyś nasze dusze, nie mógłby dłużej żyć, podobnie jak nasze ciała, gdyby zgasło słońce.

Mój Przenajświętszy Panie, Ty, który mnie uświęcasz, wszelkie dobro we mnie należy do Ciebie. [..]

Jeżeli różnię się od Twoich Świętych, to dlatego, że nie dość żarliwie błagam o Twą łaskę, o łaskę wystarczająco dużą, a tej której już mi udzieliłeś, dostatecznie nie wykorzystuje.

Pomnóż we mnie łaskę miłości, pomimo że nie jestem wcale jej godzien.

Ona bowiem cenniejsza jest od wszystkiego na świecie i pragnę ją przyjąć w miejsce tego, co świat może mi ofiarować. Och! Racz mi jej udzielić, jest przecież moim życiem.

(Kardynał Newman)

Wierzę w Boga.

Dziesiątek różańca w intencjach Najświętszej Maryi Panny.

PRZESŁANIE MATKI BOŻEJ W MEDJUGORJE Z 25 MARCA 1992

Dziś jak nigdy wzywam was do życia moimi orędziami i do stosowania ich w praktyce. Przyszłam do was, aby wam pomóc i dlatego wzywam was do zmiany życia, gdyż idziecie nieszczęsną drogą, droga zagłady. Kiedy mówiłam wam: nawróćcie się, módlcie się, pośćcie, pojednajcie się, przyjęliście te orędzia powierzchownie. Zaczęliście żyć według nich, ale potem odstąpiliście, gdyż było to dla was za trudne. Nie, drogie dzieci, kiedy coś jest dobre, trzeba w dobrym wytrwać, a nie myśleć, ze Bóg mnie nie widzi, nie słucha, nie pomaga mi. Tak i wy z powodu nędznych interesów odeszliście od Boga i ode mnie. Pragnęłam stworzyć w was oazę pokoju, miłości i dobroci. Bóg pragnął, abyście przez swoją miłość i przy Jego pomocy czynili cuda i byli przykładem. Przeto to wam powiem: szatan igra z wami i waszymi duszami, a ja nie mogę wam pomóc, gdyż jesteście daleko od mojego serca. Dlatego módlcie się, żyjcie według moich orędzi, a wtedy ujrzycie cuda miłości Bożej w waszym życiu codziennym.

ROZMYŚLANIE

Dziewicę Maryję, przytłacza gorzki ból, gdy mówi do Jezusa: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i Ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2, 48)

Wydarzenie to, rozumiane mistycznie, było w rzeczywistości bolesne i gorzkie, ale jednocześnie cenne dla duchowego rozwoju. Przez rozdzielenie Z Umiłowanym, przez Jego stratę, dokonuje się tutaj wzrost duszy Maryi. Gorzki smak utraty nie pozwala dotkniętej nim duszy zaznać już pokoju. Dusza strzeże się bowiem z miłosną zazdrością, by nie uczynić niczego, co by z jej winy mogło ją oddzielić od Niego. Biega więc wszędzie szukając Umiłowanego i wszystkich prosi o pomoc w znalezieniu tego, którego miłuje. Matka Boża uczy, że ten jej ból był zbawienny. […] Jej, Najświętszej, już w chwili poczęcia pełnej łaski Ducha Świętego, nie oszczędzono takiego doświadczenia po to właśnie, aby była nam przykładem, że takie działanie Jezusa podyktowane jest dobrem człowieka. Bóg chciał nam w sposób mistyczny ukazać, jak wielki duchowy postęp rodzi się z bolesnego poczucia utraty Umiłowanego i z szukania Go w niepokoju. Wraca On istotnie do duszy z jeszcze większą słodyczą miłości, jeśli tylko ona sama nie stała się tego niegodną przez zaniedbanie i opieszałość.

(św. Bernardyn ze Sieny)

Właśnie to dziecięce pytanie: „Dlaczego!” Serce Maryi przeszył już starzec Symeon, kapłan. Ale własne Dziecko? Pamiętajmy, że to Dziecko było kapłanem bardziej niż Symeon; w pewnym sensie jedynym kapłanem, w każdym razie tym jedynym, który był zawsze i którym był z konieczności swego istnienia. […]

„Czemuście mnie szukali?” – pyta Jezus swą Matkę w Ojcu na ołtarzu Krzyża. Ten krzyk Kalwarii jest tak straszny, że Ewangeliści wahali się go przetłumaczyć i przekazali go w całej ostrości semickich sylab: lema sabachthani. Oba „dlaczego” odpowiadają sobie. Zarówno jedno, jak drugie, zawiera coś przepastnego, niepojętego… To Jezus widzący Ojca, cieszący się uszczęśliwiającym widzeniem, większym niż wszyscy święci i aniołowie razem wzięci, jest Mężem boleści i to jakich boleści!. Jednak pytam sam siebie, czy Jego dziecięce „dlaczego” nie jest tak samo przerażające, przede wszystkim dla nas?

(o. Dehau)

Zwiastowanie przyniesione Maryi przez anioła rozpoczyna się i kończy słowami budzącymi otuchę: „Nie bój się, Maryjo” i „dla Boga […] nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 30. 37). Istotnie, dziewicza Matka w całym swoim życiu zachowuje pewność, że Bóg jest blisko Niej i wspomaga Ją swą troskliwą dobrocią. To samo można powiedzieć o Kościele, który znajduje „schronienie” (por. Ap 12, 6) na pustyni – w miejscu, gdzie Bóg poddaje swój lud próbie, ale także objawia mu swoją miłość. (por. Oz 2, 16). Maryja jest żywym słowem pocieszenia dla Kościoła zmagającego się ze śmiercią. Ukazując nam Syna, zapewnia nas, że w Nim moce śmierci już zostały pokonane: „Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy”.

(Jan Paweł II, Evangelium Vitae, n. 105)

MODLITWA POŚWIĘCENIA

O Dziewico Maryjo, poświęcam Ci wszystkie chwile, w których wyraźnie i dostrzegalnie gubię Boga, a ofiara Twego Syna jest mi obca. Oddaję się Tobie w Twojej wierze i w Twojej ufności, abym nie błądził i nie ustał w drodze. Poświęcam Ci moje dni oschłości, moje noce duchowe, chwile, w których nie potrafię dostrzec ciała Twego Syna w sakramentach i w moich braciach, a szczególnie w najuboższych.

O Maryjo, Najświętsza Pani Trwogi, poświęcam Ci moje niepokoje i zwątpienia, chwile paniki, zamierania serca; poświęcam Ci godzinę mojej śmierci. Moje życie i moja śmierć należą do Ciebie; obyś poprzez nie mogla oddać cześć Twojemu Synowi i chwałę Bogu. Poświęcam Ci życie i śmierć moich rodziców i moich bliskich.

ANTYFONA

Jeżeli Stwórca świata dał cierpienia tyle Swej Matce, że konała z bólu i goryczy,

To łaską dla nas cierpieć przez wygnania chwile, a cierpienie z miłości jest szczytem słodyczy!

Wszystko, co dał mi Jezus, niech weźmie z powrotem, Powiedz mu Przenajświętsza, niech mnie nie oszczędza.

Gdy się skryje, zaczekam, ty wiesz dobrze o tym, do dnia, w którym się zetli życia mego przędza.

(św. Teresa od Dzieciątka Jezus, Dlaczego kocham Cię, Maryjo? Strofa 16)

PSALM 22

Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił? Daleko jesteś, mój Wybawco, od mych próśb i wołania.
Boże mój, wołam we dnie, lecz nie odpowiadasz, wołam i nocą, lecz nie znajduję spokoju.
A przecież Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela.
W Tobie nasi ojcowie ufność pokładali, zaufali Ci, a Tyś ich uwolnił.
Do Ciebie wołali i zostali zbawieni, ufali Tobie i nie zaznali wstydu.
Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko dla ludzi i wzgarda pospólstwa.
Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, wykrzywiają wargi i potrząsają głowami.
„Zaufał Panu, niech go Pan wyzwoli, niech go ocali, jeśli go miłuje”.
To Ty mnie wydobyłeś z łona matki, Tyś mnie przy jej piersi uczynił bezpiecznym.
Tobie od urodzenia zostałem oddany, od wyjścia z łona matki jesteś moim Bogiem.
Nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko i nie ma nikogo, kto by mi dopomógł.
Otoczyło mnie stado byków, osaczają mnie byki Baszanu.
Rozwierają przeciwko mnie paszcze, jak drapieżny lew, który ryczy.
Siły uszły ze mnie jak woda, rozluźniły się wszystkie kości moje.
Serce w wosk się zamienia i topnieje w moim wnętrzu.
Gardło me wyschło jak skorupa, język mój przywarł do podniebienia i położyłeś mnie w prochu śmierci.
Sfora psów mnie opadła, otoczyła mnie zgraja złoczyńców.
Przebodli moje ręce i nogi, policzyć mogę wszystkie kości moje.
A oni na mnie patrzą sycąc się mym widokiem, dzielą między siebie moje szaty i los rzucają o moją suknię.
Ty zaś, Panie, nie stój z daleka, Pomocy moja, spiesz mi na ratunek!
Ocal od miecza moje życie, duszę moją jedyną wyrwij z psich pazurów.
Wybaw mnie z lwiej paszczęki i mnie biednego od rogów bawolich.
Będę głosił swym braciom Twoje imię i będę Cię chwalił w zgromadzeniu wiernych.
„Chwalcie Pana, wy, którzy Go wielbicie, niech sławi Go całe potomstwo Jakuba,
niech się Go lęka całe potomstwo Izraela.
Bo On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą ubogiego, ani nie ukrył przed nim swojego oblicza
I wysłuchał go, gdy ten do Niego wołał”.
Dzięki Tobie płynie moja pieśń pochwalna w wielkim zgromadzeniu.
Wypełnię moje śluby wobec czcicieli Boga.
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni, będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają:
„Serca wasze niech żyją na wieki!”
Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi, oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie,
Bo władza królewska należy do Pana i On panuje nad narodami.
Jemu się pokłonią wszyscy śpiący w ziemi, przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem.
A moja dusza będzie żyła dla Niego,
potomstwo moje Jemu będzie służyć, przyszłym pokoleniom o Panu opowie.
I sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi: „ Pan to uczynił”.

Dowolna modlitwa np. Litania, pomnij…

Wezwanie:

MARYJO, KRÓLOWO POKOJU, MÓDL SIĘ ZA NAMI I ZA CAŁYM ŚWIATEM! (3 razy)


 WSTECZ

Tydzień III, dzień drugi: Matka Słowa

Powrót do spisu treści

DALEJ 

Tydzień III, dzień czwarty: Współodkupienie